|
Swieta? Jakie swieta? Dobrze, dobrze juz, wiem przeciez, ze sa, ze to juz zaraz. Nie da sie nie zauwazyc tych lampek, choinek, bombek i dekoracji. Nie da sie minac zupelnie obojetnie tych grubych, jowialnych jegomosciow, ktorzy podzwaniaja dzwoneczkami na kazdym rogu, w kazdym wiekszym sklepie i we wszystkich centrach handlowych i tlumia ziewanie, znuzeni monotonia swojej pracy, zmeczeni ciaglym usmiechaniem sie i wykrzykiwaniem "Ho, ho, ho!" Nie da sie nie dostrzec tlumow na ulicach, w panice szukajacych ostatnich prezentow, ktore zostana przyjete z uprzejmym usmiechem, bez wzgledu na to, czy beda bliskie idealu, czy zupelnie chybione. Wiem. I splywa to po mnie jakos w tym roku. Splywa kompletnie. Tak, pojade na swieta do przyjaciol, byc moze nawet bede sie dobrze bawic, bo w koncu taki jest plan, takie zalozenie i w innym wypadku moglabym zwyczajnie zostac w domu. Tak, zjem kawalek ryby (byle nie - o zgrozo! - karpia, ktory nigdy mi nie podchodzil), popije barszczem, zagryze piernikiem. Kto wie, moze nawet zaspiewam ze dwie zwrotki jakiejs koledy, ktorej slowa pamietam jak przez mgle. Na autopilocie. Bo tak naprawde niewiele mnie obchodzi cala ta szopka, cale to zamieszanie. I wlasciwie najchetniej zaszylabym sie w domu na te pare dni, dala swiatu zapomniec o sobie. Przewinelabym troche plik video zycia. Tak do polowy stycznia, kiedy to wszystko zwykle wraca do normy. Do dupy te swieta, mili panstwo. I tyle. Tordis Ravn, 2009-12-23 17:29:17 skomentuj (0) Bo przeciez i tak wszyscy jestesmy samotni. Ludzilam sie, ze jego obecnosc cos zmieni. Ze bede miala kogos, kto sie o mnie troszczy, kogo obchodze. Ludzilam sie, ze jesli bede dla niego dobra, jesli bede o niego dbac, on zadba o mnie. Ludzilam sie, ze nie bedzie odwracal sie plecami i udawal, ze spi. Szkoda, ze tak pozno zdalam sobie sprawe z tego, ze sie ludze. To troche jak koszmarny sen, z ktorego nie da sie uciec. Koszmarny sen, ktory sama na siebie sprowadzilam. Musze dosnic go do konca i zobaczyc, co wydarzy sie dalej, choc wcale nie jestem tego ciekawa. Tordis Ravn, 2009-07-11 08:05:09 skomentuj (2) a gdyby tak sie schowac gdziekolwiek - pod kamieniem, kepka mchu, suchym jesiennym lisciem gdyby tak wstrzymac oddech i nie musiec chociaz przez moment jest coraz blizej czuje Tordis Ravn, 2009-07-10 19:01:00 skomentuj (0) Slonce ogrzewa mi plecy. Kamien, na ktorym siedze, jest rozgrzany. Trawa pachnie, las szumi cichutko. R. siedzi obok mnie. Jego dlugie, czarne wlosy pachna trawa, lasem i mchem. Jego dlugie palce pachna wiosna. R. delikatnie traca struny instrumentu. Muzyka, ktora sie z niego wydobywa, jest piekna, miekka i melodyjna. Slonce ogrzewa mi plecy. Wczoraj rozpalilam ogien w kominku, by odpedzic zime. Wyglada na to, ze mi sie udalo. Nie spotkalam jeszcze pozostalych. Pytalam R., czy to dlatego, ze nie chca mnie widziec, czy chca mnie ukarac za to, co zrobilam. Pytalam, kiedy wreszcie sie pojawia. Pytalam, czy maja do mnie zal, czy wciaz sie na mnie gniewaja. Gdyby mieli zal, nie byloby cie tutaj, odpowiedzial i usmiechnal sie jakos tak smutno. Nie powiedzial nic wiecej. Muzyka pachnie trawa, lasem i mchem. Muzyka pachnie sloncem. Oddycham. Tordis Ravn, 2009-03-16 17:14:49 skomentuj (2) Zamilczalo mi sie. Zamknelo zupelnie, zasluchalo w swiat, zabraklo slow. To nie bylo wypalenie, to bylo cos innego, cos bardziej obojetnego, przezroczystego jak folia i pozbawionego wyrazu. To bylo cos na granicy rezygnacji i pogodzenia sie z tym, ze nic juz nie bedzie takie jak dawniej, ze trzeba wziac sie za leb z zyciem i, zamiast wciaz odgarniac je na bok, zajac sie sprawami, ktore spadly na glowe. Dlatego zamilczalo mi sie, bo jakos nie bylo o czym mowic. Do niedawna. Bo niedawno znow snil mi sie R. Spiewal jakas smutna piesn, ktora niosla sie echem nad lasem. Spiewal tak, ze sluchanie bolalo. I z tego spiewu wylowilam moje imie. Myslalam, ze zapomnieli. Myslalam, ze jestem wygnancem, banita, ze nikt juz tam nie chce mnie znac. Myslalam, ze uznali mnie za zdrajce, wystawili posterunki na granicach, zmienili zamki i hasla, zebym tylko nie wrocila. Okazuje sie, ze bylam w bledzie. Ze odeszlam za daleko i po prostu nie mogli mnie znalezc. Odpowiedzialam. Tordis Ravn, 2009-03-06 18:22:16 skomentuj (0) |
wy obok smoczyca nanyukke invis zell perspe perpetua minęło 2009 grudzień lipiec marzec 2008 czerwiec maj 2007 wrzesień styczeń 2006 grudzień listopad październik lipiec maj kwiecień marzec styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień luty styczeń 2002 listopad październik sierpień lipiec lay: ja pic: nu-mi power: blog.pl
|